Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Znaczy, Ty byś chciał,żeby każdy producent oferował v6 niezależnie od tego, czy się sprzedają, czy nie??? ...

Trudno żeby coś sztucznymi regulacjami windowaną cena się sprzedawało jak coś tymi regulacjami nieobjęte. Mimo że lepsze.
Spokojna głowa - odrzucając centralne sterowanie jakiś mustang 2.3 (iksde) by prawa bytu nie miał. Jak i Busso 2.0 TURBO (iksde kolejne )

Fajne jest to, że wyśmiewający niezdolność zakupową droższych aut zaraz będą ugotowani w tej samej zupie. Na 1.0 nie będzie ich stać o elektrykach nie wspominając . Już nawet nie biorąc pod uwagę absurdalnych i nie związanych z kosztami produkcji, a z podatkami dla rozdawnictwa ciemnemu eko-wyborcowi cen nowych spalinowcow i udziału w tej cenie owego podatku, w z cenami tych conaniej błogosławionych jak nie świętych elektryków. Nawet po dopłatach z podatków nawet tych co rowerami jeżdżą.
No tylko się okaże że sami tego chcieli i trochę głupio przed samym sobą . Ucieszą się z dopłat do hulajnoga i będzie git . I przez Putina czy innego wroga oczywiście .

Coś tam w kpo o podatku od spalinowcow w kamieniach milowych stoi. Wszyscy oczy zamglone sądami mają a o tym cisza.

Swoją drogą UE chyba nie wierzy/ma wiedzę o potencjalnym nie- uczestnictwie Ukrainy w niej. Nieźle tam się uśmieja na jakieś opodatkowanie spalinowcow czy elektryfikację transportu.
 
147 GTA, do którego wpakowali na siłę 3.2 V6, i no co z tego, ze ryczało, jak nie jechało

Powiedz mi jedną rzecz. Jechałeś 147 GTA?
Bo jeżeli nie, to myślę, że możemy w tym miejscu zakończyć dalszą dyskusję.
 
Mniejszy silnik o takich samych osiagach jest niezaprzeczalnie lepszy od wiekszego. Pod kazdym policzalnym względem.

VW wprowadzając legendarne 1.2, 1.4, 1.8 TSI też tak mówił :) Potem miał bardzo dużą, policzalną ilość sztuk, która się się nadawała do utylizacji lub remontu.

Jak tak lubicie przykłady, to moze z rodzimego podwórka. 147 GTA, do którego wpakowali na siłę 3.2 V6, i no co z tego, ze ryczało, jak nie jechało :D 159 z V6 tez nie jest specjalnie pozadanym modelem z tego powodu, i wszyscy zgodnie krzyczą bierz 1.75 tbi, bo fałka ryje przodem.

Fajny przykład z tą 147GTA :) Tylko Włosi mogli wpaść na pomysł wpakowania na siłę V6 do kompaktowego samochodu. A nie, czekaj... Audi S3, Golf R32, Leon VR6, Mercedes C SportCoupe...

To może chociaż ten nie jeżdżący, a jedynie ryczący kompakt się nie sprzedał w większej ilości egzemplarzy niż prawdziwie prowadzące się samochody AR.
W końcu jak na swoje czasy był w końcu absurdalnie drogi, bo kosztował ok. 150k PLN w 2002 roku! Dla porównania dobrze wyposażonego 2.0 JTSa dostawało się spokojnie poniżej 100k PLN. Ba, nawet Giulietta QV w 2015 startowała od 120k PLN.

Sprzedano ok. 5100 sztuk, w ciągu 4 lat produkcji (2002-2005). Lekka, świetnie prowadząca się 4C z równie lekkim TBi, która w 2015 roku kosztowała ok. 220k PLN (uwzględniając spadek wartości pieniądza, są to kwoty porównywalne) zapewne sprzedała się sporo lepiej! A nie, czekaj... Dwa rynki - Europa i USA, 8 lat w sprzedaży i... tylko 4600...
To może genialnie się prowadząca Giulia Q. Ta musiała się dobrze sprzedawać. A nie, czekaj... również dwa rynki, 8 lat w sprzedaży i również poniżej 5000...
Czyli sportowa marka jednak lepiej sprzedaje nie jeżdżące, ale ryczące kompakty :D

159 V6? Możesz podrzucić jakiś temat gdzie tak wszyscy zgodnie krzyczą, żeby brać TBi, a nie V6, bo ryje przodem? Próbowałem szukać tu na forum, ale niestety, nie znalazłem nic takiego.
Niestety również nie znalazłem statystyki sprzedaży z podziałem na silniki dla 159, mam dla Brery, ale najlepiej sprzedawał się... Diesel :D Przeliczając średnią na 1 rok produkcji, najpopularniejszym silnikiem w Brerze był nadal Diesel 2.4JTDm, potem 2.2JTS, 3.2JTS, TBI, a zaraz za nim 2.0 JTDm.
 
Ostatnia edycja:
Mustang mach-e w 2021
https://e.autokult.pl/ford-mustang-m...7648517535361a
od 216k

Mustang mach-e w 2023
https://www.ford.pl/content/dam/guxe...h-E_MY2023.pdf
czy ja dobrze widzę???? pogrzało ich juz kompletnie, a calkiem fajny samochód...był

Te przeklęte normy. Oh, wait

Po pierwsze nie mówię o latach 2021/2022, kiedy to ceny samochodów i nie tylko rosną jak powalone, tylko o latach kiedy weszła na nasz rynek VI generacja mustanga. Na początku cena wynosiła bardzo niskie, jak na takie auto 190 tys. chodzi mi o GT 5.0. Swego czasu czytałem, kilka artykułów, w których definitywnie wskazywano że tak skokowy wzrost ceny wynika właśnie z kar w Europie.
Ty, jak zwykle wiesz lepiej wszystko, dasz jakiś przykład, która ma się nijak do tamtych realiów. Wszyscy się mylą, Ty znasz doskonale przyczyny wycofania Accorda, piszesz że każdy mniejszy silnik o tych samych parametrach jest lepszy od większego, no normalnie, gość wyrocznia, ev dobre, paliwa syntetyczne złe, ślepa uliczka. Oczywiście prezes Toyoty, to głąb który chce opylić tylko swoje hybrydy, jak śmie wytykać wady ev?? Każdy redaktor, który się nie masturbuje na widok elektryka, jest nieukiem, który nie umie korzystać z ładowarki. Ludzie, którzy wyjechali na święta świetnymi ev i stali po trzy godziny by naładować swoje cudenka, po prostu nie dorośli do takie cudo jakim jest ev i nie umieli zaplanować podróży. Za to 70 gości, którzy nie widzieli zimy w ev są już wiarygodnymi użytkownikami. Chłopie, jak Ty z taką wiedzą i nieomylnością, marnujesz się na takim forum z takimi baranami, jak my? Powinieneś w tym czasie zbawiać świat, albo co najmniej być doradca w kwestii przyszłości motoryzacji, OZE i czego tam się jeszcze da. Jaki masz silnik w jaguarze? 1.0 biturbo, czy 1.2, a nie czekaj najlepiej gdyby był elektryczny ale jeszcze nie teraz.
 
Ostatnia edycja:
VW wprowadzając legendarne 1.2, 1.4, 1.8 TSI też tak mówił :) Potem miał bardzo dużą, policzalną ilość sztuk, która się się nadawała do utylizacji lub remontu.

no tak, bo brakuje w historii wolnossacych silników, które się nie sypały :D To jeszcze raz - jakie sa te policzalne zalety??

159 V6? Możesz podrzucić jakiś temat gdzie tak wszyscy zgodnie krzyczą, żeby brać TBi, a nie V6, bo ryje przodem? Próbowałem szukać tu na forum, ale niestety, nie znalazłem nic takiego.
Niestety również nie znalazłem statystyki sprzedaży z podziałem na silniki dla 159, mam dla Brery, ale najlepiej sprzedawał się... Diesel :D Przeliczając średnią na 1 rok produkcji, najpopularniejszym silnikiem w Brerze był nadal Diesel 2.4JTDm, potem 2.2JTS, 3.2JTS, TBI, a zaraz za nim 2.0 JTDm.

tak z brzegu, nie mam zamiaru szukac wiecej
https://www.forum.alfaholicy.org/159_brera_brera_spider/157596-przesiadka_2_4_na_3_2_a-2.html
https://www.forum.alfaholicy.org/159_brera_brera_spider/167835-1_75tbi_vs_3_2_a-3.html
https://www.forum.alfaholicy.org/15...6-3_2_v6_q4_moje_wrazenia_jazdy_testowej.html

Sam miałem dwa razy takie samo auto z roznymi silnikami (r4 i v6 lub r5). W obydwu wypadkach ze lzejszym silnikiem auto skrecalo wyraznie lepiej.

- - - Updated - - -

Sprzedano ok. 5100 sztuk, w ciągu 4 lat produkcji (2002-2005). Lekka, świetnie prowadząca się 4C z równie lekkim TBi, która w 2015 roku kosztowała ok. 220k PLN (uwzględniając spadek wartości pieniądza, są to kwoty porównywalne) zapewne sprzedała się sporo lepiej! A nie, czekaj... Dwa rynki - Europa i USA, 8 lat w sprzedaży i... tylko 4600...
To może genialnie się prowadząca Giulia Q. Ta musiała się dobrze sprzedawać. A nie, czekaj... również dwa rynki, 8 lat w sprzedaży i również poniżej 5000...
Czyli sportowa marka jednak lepiej sprzedaje nie jeżdżące, ale ryczące kompakty :D

No, 4C to jest auto z porownywalnego segmentu, do jazdy na codzien, takie to sie zawsze sprzedają :D


a i jeszcze raz - cały czas w tych swoich rozwazaniach i porownaniach zakładasz, ze ludzie kupują auta dla typu silnika, a nie dla osiągów. Czy mozesz to w jakikolwiek sposób potwierdzic, zanim zaczniemy brnąc dalej w ta absurdalna dyskusję?

- - - Updated - - -

Wszyscy się mylą, Ty znasz doskonale przyczyny wycofania Accorda

słyszałeś zasadę ekonomii myślenia? Zwane brzytwą ockhama. Jesli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, ze accord został wycofany z uwagi na słabą sprzedaż, to on został wycofany przez słabą sprzedaż.

piszesz że każdy mniejszy silnik o tych samych parametrach jest lepszy od większego, no normalnie, gość wyrocznia

No nie, napisz mi teraz, ze lżejszy i fizycznie mniejszy silnik o tych samych parametrach jest gorszy, od ciezszego i wiekszego. Serio?

Jaki masz silnik w jaguarze? 1.0 biturbo, czy 1.2, a nie czekaj najlepiej gdyby był elektryczny ale jeszcze nie teraz.

Ja juz pisałem kilka ładnych razy, ze nie mam jaguara, i przesiadłem sie na turbopierdziawke, ale niewazne :D No i co z tym jaguarem?
Jezdziłem V8, bo chciałem V8, i moze jeszcze kiedys kupi. Bo tak. Lepiej mi sie nim jezdzilo niz turbopierdziawka. Ale turbopierdziawka obietkywnie wygrywa. Nie wiem, moze to po prostu ja jestem dziwny, bo uwazam, ze dorosły człowiek juz powinien rozumiec roznice miedzy "mi sie podoba", a "obiektywnie lepsze".
 
Ostatnia edycja:
No, 4C to jest auto z porownywalnego segmentu, do jazdy na codzien, takie to sie zawsze sprzedają


a i jeszcze raz - cały czas w tych swoich rozwazaniach i porownaniach zakładasz, ze ludzie kupują auta dla typu silnika, a nie dla osiągów. Czy mozesz to w jakikolwiek sposób potwierdzic, zanim zaczniemy brnąc dalej w ta absurdalna dyskusję?

Jakże cudownie sam sobie zaprzeczyłeś w tym zdaniu. Porównajmy osiągi 4C oraz 147GTA. Porównajmy nawet nie bezpośrednio, a do konkurencji w czasach ich produkcji. Jakoś "obiektywnie lepsze" 4C gorzej się sprzedało :D
Aha, jedna uwaga - 147 GTA też chyba trudno nazwać autem do jazdy na co dzień, biorąc pod uwagę chociażby apetyt na paliwo i promień skrętu :P
 
No nie, napisz mi teraz, ze lżejszy i fizycznie mniejszy silnik o tych samych parametrach jest gorszy, od ciezszego i wiekszego. Serio?

juz powinien rozumiec roznice miedzy "mi sie podoba", a "obiektywnie lepsze".

Nie zamierzam już w ogóle poświęcać czasu na jakąkolwiek dyskusję, bo i tak wybierzesz później to co Ci pasuje. Do tego co Ci nie pasuje się nie odniesiesz, albo odniesiesz się tak, jak Ci wygodnie. Ogólnie podoba mi się Twój monopol na decydowanie to co jest obiektywne.
 
przełam ten monpol, ja sie nie bede bronił. Napisz mi, ze wiekszy i ciezszy silnik o tych samych parametrach, jesli lepszy, od mniejszego i lżejszego. :)

Ucieka ci jeden parametr. Trwałość. Przykład ode mnie z pracy. Jeżdżą w miarę bezawaryjnie 10-15 letnie bus-y po ponad pół miliona km z silnikami mercedesy 3.0 i VW 2.5. Tymczasem nowe craftery mają 2.0TDI i do 100tys. mają tak kuriozalne awarie jak wywalone głowice, turbiny, etc....(jedna sztuka do 60tys raz głowica i drugi raz przy 80-ciu głowica z turbo. na szczęście na gwarancji). 3-letni bus z 100tys przebiegu potrafi mieć siedzenie kierowcy przetarte do gąbki.
stare przysłowiowe passaty mają po 200tys przelotu razy ilość właścicieli. nowe ledwie do pierwszych 200-tu dojeżdżają.
 
Ostatnia edycja:
Ucieka ci jeden parametr. Trwałość.
To główna przewaga, a przecież remonty, nowe części to cios w planetę i trucie.
Pomijając już np jazdę w trasie, gdzie paradoksalnie większy silnik potrafi mniej spalić od małego. W mieście zgoda
 
Każdy redaktor, który się nie masturbuje na widok elektryka, jest nieukiem, który nie umie korzystać z ładowarki. Ludzie, którzy wyjechali na święta świetnymi ev i stali po trzy godziny by naładować swoje cudenka, po prostu nie dorośli do takie cudo jakim jest ev i nie umieli zaplanować podróży. Za to 70 gości, którzy nie widzieli zimy w ev są już wiarygodnymi użytkownikami. .

Kurynio, rozbiłeś bank tym tekstem:)))))))))
 
To główna przewaga, a przecież remonty, nowe części to cios w planetę i trucie.
Pomijając już np jazdę w trasie, gdzie paradoksalnie większy silnik potrafi mniej spalić od małego. W mieście zgoda

Ale ze trwałośc jest mniejsza, to rozumiem macie jakies wyniki badań w tej kwestii? Czy tak wam sie wydaje? Tak juz to słysze od kiedy siegam pamięcią. "To nowe to sie psujo, a stare to sie nie psuje", podczas gdy auta jak przejezdzaly po 400kkm, tak przejezdzaja 400kkm.

https://www.motorbiscuit.com/cars-reliability-higher-jd-power/

;)

I tez nie, nie mniejsze silniki palą w trasie wiecej, od wiekszych. Słabsze silniki potrafią palić na trasie więcej, niz mocniejsze. Bo w aucie z wiekszym momentem obrotowym mozesz zastosowac nizsze przełożenia.

- - - Updated - - -

Ucieka ci jeden parametr. Trwałość. Przykład ode mnie z pracy. Jeżdżą w miarę bezawaryjnie 10-15 letnie bus-y po ponad pół miliona km z silnikami mercedesy 3.0 i VW 2.5. Tymczasem nowe craftery mają 2.0TDI i do 100tys. mają tak kuriozalne awarie jak wywalone głowice, turbiny, etc....(jedna sztuka do 60tys raz głowica i drugi raz przy 80-ciu głowica z turbo. na szczęście na gwarancji). 3-letni bus z 100tys przebiegu potrafi mieć siedzenie kierowcy przetarte do gąbki.
stare przysłowiowe passaty mają po 200tys przelotu razy ilość właścicieli. nowe ledwie do pierwszych 200-tu dojeżdżają.

masz jeszcze jakies anegdoty ciekawe? :)
 
Ostatnia edycja:
tu masz skody oktawie z 1.0
https://www.otomoto.pl/osobowe/skod...ge:desc&search[advanced_search_expanded]=true
a tu masz 2.0
https://www.otomoto.pl/osobowe/skod...ge:desc&search[advanced_search_expanded]=true

posortowane po przebiegu. jakoś nie widzę litrówek z nalatymi 400tys. a 2-litrówki i owszem.

a tu fordy focus z 1.0 ecoboost.

https://www.otomoto.pl/osobowe/ford...ge:desc&search[advanced_search_expanded]=true

i gdzie te 400tys?

tu fordy z mobile.de

https://www.mobile.de/pl/samochod/f...age,sro:desc,ms1:9000_20_,ful:petrol,ccx:1100

i co? 5000fordów na sprzedaż i ani jednego z 400tys.
 
Ostatnia edycja:
ty tak na powaznie?? Oczekujesz, ze pięcoletnie auto w benzynie, bedzie miało przebiegi takie, jak dziesiecioletni diesel??
 
Ale ze trwałośc jest mniejsza, to rozumiem macie jakies wyniki badań w tej kwestii?

A ty masz wyniki badań na to, że "większy i cięższy silnik o tych samych parametrach jest gorszy od mniejszego i lżejszego"?
Czy tak ci się wydaje?
 
A ty masz wyniki badań na to, że "większy i cięższy silnik o tych samych parametrach jest gorszy od mniejszego i lżejszego"?
Czy tak ci się wydaje?

No wiesz, to tak wynika samo z siebie. To tak jak bys chciał badac, czy lepiej kupić dokładnie to samo drożej, czy to samo taniej. No chyba, że nie wiem, ta waga jest fajna. Moze wez sobie upchnij jakies odwazniki po schowkach, zeby miec cieższy samochód :D
 
No wiesz, to tak wynika samo z siebie.

No wiesz, dla mnie to, że większy i cięższy silnik jest solidniejszy też wynika samo z siebie. To czysta fizyka - odporność cieplna, materiały, marginesy konstrukcyjne, zapas przy projektowaniu... mnóstwo rzeczy.

Weź sobie zeszlifuj duży silnik, zbierz mu materiału z bloku i głowicy, daj wałki rozrządu z rurek jak się teraz robi, odchudź go gdzie się da. Zobaczysz czy będzie tak samo solidny :D
 
Hej, czy ktoś w tym temacie porównywał sprzedaż Alfy 4c, która jest typową zabawką do aut mających służyć na codzień?
2 osobowe,bez bagażnika, bardzo głośne, bardzo twarde i wymagająceciągłej uwagi od kierowcy nie zostało hitem sprzedaży?-no kto by się domyślił :)
To nie jest Cayman którym możesz się i pobawić i w miarę wygodnie pojeżdzić tylko autko dość specyficzne.
 
Ale ze trwałośc jest mniejsza, to rozumiem macie jakies wyniki badań w tej kwestii? Czy tak wam sie wydaje?
Dobra, nie ma to sensu. Tak tańsze i mniejsze jest równie dobre, co większe i droższe. Jak nie ma różnicy, to po co przepłacać, Dosia już to wiedziała.
 
No wiesz, dla mnie to, że większy i cięższy silnik jest solidniejszy też wynika samo z siebie. To czysta fizyka - odporność cieplna, materiały, marginesy konstrukcyjne, zapas przy projektowaniu... mnóstwo rzeczy.

Weź sobie zeszlifuj duży silnik, zbierz mu materiału z bloku i głowicy, daj wałki rozrządu z rurek jak się teraz robi, odchudź go gdzie się da. Zobaczysz czy będzie tak samo solidny :D

hohohoho teraz, to popłynąłeś :D Juz pomijajac, ze nawet z fizyką się pomyliłeś, bo więcej materiału = większa wytrzymałość na obciążenie, a juz niekoniecznie przekłada sie to wprost na ilosc cykli. Widziałeś jakies wybuchajace bloki w turbopierdziawkach? :D Mało tego, więcej materiału tez niekoniecznie wpływa na wytrzymałość - patrz, wez stalowy pręt, i rurkę o tej samej masie i powiedz, co łatwiej wygiąć :D Mało tego, wieksza masa, to tez wieksza bezwładność wielu elementów, i wieksze obciazenia, wieksze masy wirujące. Juz nawet z sama termodynamika tez sie kłania. Juz serio, nie ośmieszajmy się takimi farmazonami, ze to jest jakakolwiek zaleta :D

Tak ze nie, ciezszy nie oznacza w praktyce bardziej trwały. Mozecie sobie opowiadac anegdoty i nowych silnikach, co sie psuja, ale według wszelkich badan, jakie widziałem, nowe silniki albo sa tak samo, albo mniej awaryjne, od starych. Kiedy wam sie to w koncu znudzi? Ja to już od 20 lat słysze, ze te nowe auta, to 100kkm, i do smietnika.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra