Dam Wam zagwozdke bo widze, że szerzycie pogląd iż zwykły helmut nie dołoży do sprzedawanego auta. Otóż to jestem żywym przykładem iż sie mylicie

Kupiłem ja w zeszłym roku w maju.
156 1.9jtd 2002 - 155tkm potwierdzone w aso, na wszystko rachunki, faktury, wpisy w książce i co tam jeszcze kto se zamarzy

, pierwszy własciciel, oddał ją w rozliczeniu za 159 w tym samym salonie, w którym kupił i gdzie do końca serwisował. Przed moim zakupem, a helmuta sprzedażą

autko dostało nowe:
- oleje, płyny ustrojowe
- filtry
- kompletny przegląd
- nówka egr
- amory i sprężyny tył
- opony letnie Continental
- wiele innych których nie sposób spamietac

- autko naprawde zadbane, bez żadnych przygód drogowych, sprawdzone gdzie sie dało
Jak widac można? No można

ale to musiał byc równiez taki fanatyk jak ja. I nie ukrywam, że dałem za nią średnio 2000 tysiaki wiecej nż te allegrowe igły. Kosztowała mnie 16 klocków (w zeszłym roku), ale od tej pory pale i jade, niczym sie nie stresuje. Od znajomych równiez usłyszałem opinie, że auto mega zadbane, wychuchane, czysciutkie, itp. Co mnie cieszy

Fakt wnętrze wygląda jak nowe.
Tylko, że ja tej bryki szukałem jakoś 5 miesięcy i zjezdziłem troche km. Tylko, że taką chciałem, wymagania były wysokie.