• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Rozsądek czy szaleństwo... 9 po raz 5.!

magil

Super Moderator
Członek ekipy
Rejestracja
Lip 14, 2012
Postów
13,815
Lokalizacja
LHR
Auto
Stelvio
Nie uwierzycie, kupiłem 159!
Milosc od pierwszego wejrzenia - 1.9 JTDm
Benzynowe szaleństwo - 2.2 JTS
Księżniczka Turbobenzina
3.2 JTS Nero Oceano

Po sprzedaży ostatniej dziewiątki miałem krótki epizod... coś mi odwaliło znaczy i zachciało mi się SUVa.

IMG_20210803_160955.jpg IMG_20210803_142348.jpg

Nie żeby coś. Chevy to świetny wóz wielozadaniowy. Pojemny, wygodny amerykański truck - niebawem na sprzedaż. Zwyczajnie nie mogłem się przekonać do jazdy tego typu autem. Niezwykle użytkowe, jednak nie nadaje się na trasy (plus awersja drugiej połówki z powodu "bo brzydki"). Posiadanie trzech aut w moim gospodarstwie domowym jest ekonomicznie nieuzasadnione i tęsknota za Alfą zwyczajnie wzięła górę.
Czaiłem się ze dwa miesiące przeglądając ogłoszenia i rozważając za oraz przeciw zakupowi 2.0 JTDm (którego jeszcze nie miałem, jednak ostatecznie nie przekonałem się do diesla) albo wersji silnikowej, do której mam największy sentyment spośród dostępnych w 159 jednostek benzynowych. Główny warunek był jeden: polift. Poboczne to wersja nie-Ti (nie chciałem skórzanej tapicerki ani sprężyn obniżających) oraz sedan. Rynek po części te zachcianki zweryfikował. W przypadku poliftowych 2.2 naprawdę nie ma w czym wybierać, dlatego zdecydowałem się na oględziny Sportwagona. Przed przyjazdem do Jarocina odbyłem z R. (imię sprzedającego) kilka rozmów telefonicznych, dowiedziałem się co nieco o stanie technicznym pojazdu. Trafił się wolny weekend, który chciałem wykorzystać na podróż i oględziny samochodu. Niestety przez kilka dni nie udało mi się znaleźć nikogo z Jarocina, kto byłby w stanie podjechać i obejrzeć auto. Zorganizowałem tylko raport na podstawie VIN i zdecydowałem się na podróż 650 km, mając wspomniany raport oraz słowa - R. był pewny oferowanego wozu, nie przejawiał chęci wysłania lepszych jakościowo zdjęć - kilka dodatkowych otrzymałem, nie powiem żeby się do nich przyłożył. Było więc to z mojej strony pewne szaleństwo, które jakby nie było, opłaciło się.
Żeby było zabawnie, pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre. Dotarłem na miejsce przed 8 rano. Auto było zaparkowane na ulicy i zanim sprzedający do mnie wyszedł, zdążyłem "oblecieć" auto wizualnie oraz miernikiem grubości lakieru. Malowana maska i przedni zderzak - o tym zostałem poinformowany wcześniej. Zderzak niezbyt starannie, auto opuściło Niemcy z pękniętym zderzakiem poniżej scudetto. Zderzak został sklejony, zatem wymagał lakierowania. Dodatkowo musiał zostać wyposażony w nowe scudetto oraz jedną nerkę. Maska została polakierowana z powodu odprysków, podobno. Zastanawia mnie tylko warstwa 300 mikronów na całym dachu... Podejrzewam, że też malowany w PL, ale sprzedający udawał zdziwionego. Dodatkowo całe auto zostało przepolerowane, co zniwelowało większość rys i niedoskonałości. Wizualnie oceniam auto z zewnątrz na 4, wygląda bardzo w porządku. Na plus też wszystkie nadkola, zaślepki, osłony są i są całe.
"Wnętrze jak na swój wiek super" usłyszałem wcześniej przez telefon. Wsiadłem na fotel kierowcy i pierwsze wrażenie: "Nosz kur... gość chyba nie widział zadbanego wnętrza" (tekst "jak na swój wiek" brzmi jak slogan mirka handlarza z Radomia). Mając w pamięci wnętrza moich poprzednich dziewiątek, byłem zawiedziony. I zaskoczony tym, że osoba hobbystycznie zajmująca się sprzedażą wyłącznie samochodów naszej marki, nie dba o takie "szczegóły" jak czystość wnętrza oferowanego pojazdu. Plastiki, kratki nawiewów dosłownie lepiły się od brudu - to miało największy wpływ na pierwsze negatywne wrażenie. Do tego mocno porysowany panel kierownicy oraz pognieciony panel wokół drążka zmiany biegów - te elementy z pewnością wymienię.
Silnik trochę ciężko odpalił, słychać było, że rozrusznik nie ma siły porządnie zakręcić - od razu usłyszałem, że dostanę drugi rozrusznik. Po uruchomieniu silnik pracował bez zarzutu, cicho. Pod maską sucho i czysto, większość śrub nie nosi śladów odkręcania. Znalazłem karteczkę z ostatniej wymiany oleju z czerwca 2021 roku - 5W30. Co to za pomysł??! Poza tym nie było żadnych niepokojących odgłosów ze strony rozrządu czy skrzyni. O pracę skrzyni wcześniej dwukrotnie pytałem sprzedającego. W moim poprzednim 2.2 skrzynia grzechotała na jałowym, popularna przypadłość M32 z tym silnikiem. Niegroźna, ale irytująca.
Krótka podróż na pobliską stację kontroli pojazdów pozwoliła mi nieco ochłonąć. Kierownica czysta i z symbolicznymi przetarciami, zapewne po niemiecku miała na sobie pokrowiec ;) Panel środkowy, deska nie noszą śladów zniszczenia. Boczek kierowcy w średnim stanie (poleci ktoś skuteczny środek na usunięcie czarnych smug po butach z beżowych plastików? APC w stężeniu 30% nie zrobiło na nich wrażenia). Przebieg 145tys km potwierdzony wpisami w ASO oraz jeden właściciel od nowości bardzo pozytywnie wpłynęły na stan techniczny. Od spodu nie ma się w zasadzie do czego przyczepić - drobny wyciek przez wtyczkę czujnika poziomu oleju, taki standard w JTSach. Poza tym praktycznie zero korozji! Występuje drobny nalot na tylnych wahaczach oraz sankach pod silnikiem, tak zdrowego podwozia w 159 jeszcze nie widziałem (mimo że moje wszystkie poprzednie również były bez zarzutu). Zapewne zaleta garażowania. Badanie sprawności tłumienia drgań wszystkich kół wzorowo (na pewno pomogły koła 16"), zawieszenie sztywne. Całe wyposażenie, za wyjątkiem gniazda zapalniczki, sprawne.
Co do samego wyposażenia to ogólnie szału nie ma :)
Biedaradio, to bez aux. Automatyczne wycieraczki i światła (halogenowe), fabrycznie przyciemniane tylne szyby. Panele z ryflowanego aluminium. Wg VIN to wersja exclusive, czyli odpowiednik naszego distinctive.
Plusy przeważyły nad minusami. Stwierdziłem, że nie będę się uganiał za sedanem - szalę przechylił stan techniczny tego egzemplarza, także fakt, że został już zarejestrowany w kraju, więc po krótkich negocjacjach stałem się jego posiadaczem.
Podróż do domu minęła przyjemnie, mimo że po porządnym rozgrzaniu silnika na postoju usłyszałem to, czego się obawiałem - znajome grzechotanie spod maski. Nie wiem, czy sprzedający zataił to przede mną, czy rzeczywiście nie wiedział - uznałem, że do przełknięcia.
Pierwotnie wątek miał mieć tytuł "Zaufałem handlarzowi...", stwierdziłem jednak, że mógłby zostać źle odebrany. Nie mam pretensji do osoby, która sprowadziła do kraju i podpicowała przed sprzedażą mój egzemplarz, ponieważ w ogólnym rozrachunku jestem zadowolony z zakupu.

Tak więc autko w moim posiadaniu od 30 października :)
Póki co nie mam za bardzo czasu na dopieszczanie, ale planów mam sporo i będę starał się je realizować, choć może to trochę potrwać.
W pierwszej kolejności zająłem się czyszczeniem wnętrza - plastiki i deska zajęły mi prawie 4 godziny! Musiałem wszystkie kratki zdemontować i porządnie odtłuścić. Wnętrze oddam do prania, z uwagi na porę roku będzie to dopiero na wiosnę.
Wymieniłem też rozrusznik, ale ten drugi okazał się być w tylko trochę lepszej kondycji - w tej chwili jedzie już do mnie nowy. 330 zł nie majątek. Obawiam się, że również przyjdzie mi wymienić akumulator. Mimo naładowania i sprawności 77%, pojemność 63Ah jest chyba zbyt mała i też może wpływać na jakość rozruchu. Do tego wiadomo, wpadną na pewno nowe świeczki i co tam wyjdzie po drodze. W tym przypadku nie będzie inaczej - będę starał się dokumentować tutaj historię serwisową, więc sukcesywnie pojawi się więcej zdjęć. Póki co zamontowałem jeszcze wideorejestrator.

IMG_20211113_123919.jpg IMG_20211113_123858.jpg IMG_20211113_123937.jpg IMG_20211112_175400.jpg

Aktualny przebieg 146276 i nadal rośnie :cool:
IMG_20211113_215413.jpg
 
Witaj z powrotem w krainie 159 ;)[emoji6]
Btw już kilku znajomych zrobiło dokładnie ten sam ruch...po rozwodzie na kilka lat,wracają do poczciwej i nadal zjawiskowej Alfa Romeo 159...daje do myślenia [emoji6]
Gratulacje!

Wysłane z mojego SM-A715F przy użyciu Tapatalka
 
Fajnie, ale powiedz, czy z perspektywy czasu nie żałujesz pozbycia się którejś z wcześniejszych dziewiątek?. I faktycznie to co napisał wyżej kolega, zazwyczaj ludzie bardzo dobrze wspominają jazdę i użytkowanie 159.
 
Mój rozwód trwał raptem 9 miesięcy. Długo nie wytrzymałem :)
Czy żałowałem decyzji o sprzedaży poprzednich? Diesel mi się znudził. Sprzedałem 2.2, aby kupić TBi, które znudziło mi się bardzo szybko i wtedy stwierdziłem, że sprzedaż tamtej 2.2 była błędem. Z 3.2 też mam bardzo pozytywne wspomnienia, z obecnej perspektywy wystarczyłoby wymienić sprężyny na standardowe oraz wnętrze na szmaciane. Błędnie założyłem, że posiadanie SUVa da mi większą swobodę przy wykańczaniu domu, bo pozwoli na większą samodzielność. W zasadzie większość spraw i tak udałoby mi się rozwiązać bez tego typu auta i bez dodatkowych nakładów pieniężnych... Po prostu nie wszystkie moje decyzję dotyczące zakupu samochodów były mądre :P

Do tej pory mam kontakt z właścicielami trzech poprzednich dziewiątek. Dwóch z nich posiada je do tej pory i cieszę się, że również o nie dbają :)

PSX_20211114_105949.jpg PSX_20211114_105926.jpg
16" są bardzo komfortowe, ale jednocześnie zbyt balonowate i auto stoi za nisko... Muszę wymienić :)
 
Choroba postępuje ;) ale co tu kupić :p
Mam 3cią i pewnie kupiłbym 4tą :D
Gratuluje zakupu, niech służy bezawaryjnie :)))
 
16" są bardzo komfortowe, ale jednocześnie zbyt balonowate i auto stoi za nisko...
Ja sobie zostawiłem 16 na zimę, a na ciepłe dni kupiłem 18. I powiem, że na oryginalnym zawieszeniu byłem nie raz w górach, gdzie jeden ośrodek narciarski ma bardzo słaby podjazd i dawały radę 16, nie haczyłem niczym.
 
Choroba postępuje
To chyba dobrze, że nas psychicznych jest więcej :D

- - - Updated - - -

Ja sobie zostawiłem 16 na zimę, a na ciepłe dni kupiłem 18. I powiem, że na oryginalnym zawieszeniu byłem nie raz w górach, gdzie jeden ośrodek narciarski ma bardzo słaby podjazd i dawały radę 16, nie haczyłem niczym.
Na 18" zwykłym zawiasie jest koza, ale to też 13 mm wyżej wg kalkulatora.
 
Super, że znowu na pokładzie z Alfą, bo Moderator bez Alfy to "zły przykład".
 
Ty, to nornalnie niereformowalny jesteś :D
Gratulacje!
Pozdrawiam.
Rafał
 
Super, że wróciłeś do nas :) coraz mniej widzę 159 na forum. A JTSow to już w ogóle :/
Ja mam w miarę blisko do Jarocina, ale raczej nie podjąłbym się sprawdzenia auta dla kogoś - nie czuje się na tyle pewnie w tej materii by wydawać jednoznaczną opinie i sam zawsze biorę kogoś do pomocy przy takich akcjach :D
 
Ja też nie chciałem, żeby ktoś tracił czas na dojazd itp. To nie fura za 40k ;)

Pierwszy wpis do dzienniczka. Dziś przyjechał nowiutki rozrusznik.
IMG-20211115-WA0000.jpg
Piękny błyszczący.
Szybka wymiana i... tak powinien odpalać czterocylindrowy JTS!

Tak się prezentuje
IMG_20211115_165239.jpg IMG_20211115_161620.jpg

Akumulator za jakiś czas też wymienię na właściwy.
 
Czaiłem się ze dwa miesiące przeglądając ogłoszenia i rozważając za oraz przeciw zakupowi 2.0 JTDm (którego jeszcze nie miałem, jednak ostatecznie nie przekonałem się do diesla) albo wersji silnikowej, do której mam największy sentyment spośród dostępnych w 159 jednostek benzynowych.

Aj, no prawie wziął 2.0 ;) I by było o czym pogadać :D:D

A poważnie to pogratulować :)
Rozumiem tą chorobę, bo jakby coś się mojej stało, to znowu bym kupił 159. Jakieś takie to wdzięczne auto i chyba nie chciałbym znowu od zera poznawać technicznie innej marki :)
A tak MES'a się zna, czasem jakieś proxy kliknie, uszczelkę smoka wymieni, kabel masowy poprawi i jedzie dalej :)

Szerokości zatem i oczywiście liczymy na zdjęcia każdego update'u :)

PS. Dobrze, że ten Fiat jest na zdjęciach, bo już się bałem, że włoszczyzna została usunięta z krwi :P
 
W dodatku dziewiątka ma to coś, co sprawia że czasem po prostu chce się ten kabel poprawić, mimo że wcale tego nie wymaga ;)
 
Na ten wątek czekałem! ;)
Super Magil! Cieszę się, że wróciłeś i jestem pewien, że nie będziesz żałował ;)
 
Też mam taką nadzieję. Trochę moje eksperymenty trwały, obym znalazł ten złoty środek, który zostanie ze mną najdłużej :)
 
Przebieg 146 280 km

Wymiana oleju. Standardowo Shell Helix Ultra 5W40 i filtr Filtron.

IMG_20211123_103803.jpg IMG_20211124_163714.jpg IMG_20211124_175827.jpg

Przy okazji uszczelnione gniazdko czujnika poziomu oleju. Taki standard dla silników GM, przeważnie cieknie przez środek wtyczki. Nie ma sensu ściągać miski specjalnie na tą robotę. Będzie kiedyś okazja to zrobi się profesjonalnie.

IMG_20211124_162929.jpg IMG_20211124_172526.jpg
 
No to widzę, że niecały rok przerwy od Alfy :D Gratuluję, niech dobrze służy! A ja czekam na dalsze wpisy, sporo można się z nich dowiedzieć.
Btw., czym uszczelnione gniazdko?
 
Masa uszczelniająca Víctor Reinz, taka jak do mis olejowych.
 
Przy okazji uszczelnione gniazdko czujnika poziomu oleju. Taki standard dla silników GM, przeważnie cieknie przez środek wtyczki. Nie ma sensu ściągać miski specjalnie na tą robotę. Będzie kiedyś okazja to zrobi się profesjonalnie.

Najczęściej spotykanym problemem jest sam oring. Zauważyłem, że (akurat w oplach) oryginał najdłużej trzyma, a wiele osób zmienia go na inny, wykonany chyba z innego rodzaju gumy, i wtedy szybko temat wraca.

Też mnie czeka uszczelnienie tego miejsca w mojej 159 :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra